Lego Star Wars classic 1999 – 2005 cz.II

Jak zapowiedziałem, tak przedstawiam drugą odsłonę klasycznych zestawów z serii Star Wars. W tym wpisie zaprezentuję dziesięć zestawów z roku 1999. Kolejność wg. numeracji w danym roku.

7101 Lightsaber Duel

Pierwsza pozycja to klasyk sam w sobie. Odnosi się do pierwszej części sagi, tj.” Mroczne Widmo”. Zestaw w konwencji bardzo popularnej w początkowym okresie serii, choć trzeba przyznać, że do dnia dzisiejszego występują podobne zestawienia nawiązujące do pojedynków. Przykładem są tutaj 75310 Duel on Mandalore, czy 75269 Duel on Mustafar lub 75236 Duel on Starkiller Base. Prezentowany tutaj przedstawia pierwsze starcie Jedi Qui-Gon Jina z Darthem Maulem w pustynnej scenerii.

W zestawie otrzymujemy dwóch głównych bohaterów oraz dwa dodatki. Pierwszym jest mały speeder, którym Maul przemierzał pustynię Tatooine. Mała prosta, ale skuteczna konstrukcja. W swojej prostocie oddaje co powinno w stosunku do filmowego oryginału. Drugim dodatkiem jest jedno z licznych urządzeń związanych chociażby ze zbieraniem wilgoci. I ponownie jest to prosta, ale ciekawa konstrukcja. Jej nieskomplikowanie oraz powszechna dostępność elementów pozwala na tworzenie licznych urządzeń wzbogacających własne konstrukcje.
Wracając jednak do figurek to są bardzo dobre jak na 1999 rok. Zarówno Qui-Gon, jak i Maul wyglądają zacnie. Obja posiadają peleryny, torsy z nadrukiem lekkich ubiorów oraz miecze świetlne. Do tego nakrycie głowy Maula to czarny kaptur, a Qui-Gon posiada charakterystyczne włosy jakie nosił w filmie.
Zestaw moim zdaniem bardzo dobry. Prosty i konkretny. I to mimo tylko 52 elementów. W zasadzie nic mu nie brakuje, a autor oddał nim co zapewne chciał przekazać. Małą i znamienną scenę pierwszego spotkania Jedi z ciemną stroną. Jak na zestaw otwarcia jest nieźle. Moja ocena tej klasyki to 8/10 punktów.

7110 Land Speeder

Drugą konstrukcją wg. numeracji w 1999 roku był pierwszy speeder doskonale znany z pierwszej części oryginalnej sagi „Nowa Nadzieja”. Zestaw, który doczekał się kolejnych pięciu wersji (wliczając te z większych zestawów). Był to pierwszy tak rozpoznawalny pojazd lewitujący z całej sagi Gwiezdnych Wojen. W kolejnych częściach mogliśmy zaobserwować także inne klony tegoż klasyka, które miały także swoje odpowiedniki z klocków, ale to właśnie X-34, bo taki miał symbol, chyba na zawsze zostanie tym najbardziej rozpoznawalnym.

Pierwszy model jak widać był..prosty..Ale może właśnie w tym urok. Pewna prostota i umowność może i wynikała z braku dostępności dzisiejszych elementów, lecz nie oszukujmy się. Wersja filmowa X-34 nie posiadała zbyt wielu szczegółów tak na pierwszy rzut oka. A przynajmniej były one trudno zauważalne na podstawie samego filmu. I taki też jest model. Prosty, ale oddaje to co powinien. I trzeba pamiętać, że to tylko 34 elementy. Linia modelu zgodna z oryginałem, podobnie jak kolorystyka. W zestawie otrzymujemy 2 figurki w postaci młodego Luka i Obi-Wana. Figurki ze stosunkowo prostymi nadrukami, ale na poziomie. Podobnie wyrazy twarzy. Mimo to, wszystko ze sobą tutaj współgra. Może i nie ma szaleństwa i udziwnień, a najciekawszym elementem jest sam miecz świetlny, to zestaw jak najbardziej wpisuje się pierwszą falę Gwiezdnych Wojen od Lego. Moja ocena to uczciwe 6/10 punktów.

7111 Droid Fighter

Trzeci zestaw z pierwszego okresu Gwiezdnych Wojen od Lego, to niezbyt często widywany w filmowych częściach produkt należący do Federacji Handlu, czyli droid – myśliwiec klasy Vulture. To zabójcze ustrojstwo znamy głównie z trzech części prequla, a przynależał on do wspomnianej Federacji i już w pierwszej części dał się poznać jako przeciwnik Naboo Fighterów N-1. Zestaw przedstawia nam jedną sztukę droida bez żadnych dodatkowych elementów.

Model utrzymano w kolorystyce znanej z pierwszej odsłony sagi, czyli w odcieniach brązu. Zastosowano w nim także aż 6 elementów z nadrukiem, co jest sporą ilością, jak na łącznie 62 części. Zdecydowanie wzbogaca to konstrukcję. Zestaw oferował nam kilka bawialnych elementów. Otóż droida można było zarówno przysposobić do pozycji postojowej, czyli pionowej, jak i do pozycji bojowej, w tym z rozsuniętymi bocznymi statecznikami, po których rozłożeniu widzimy ciekawe ww. elementy z nadrukiem. Zakup kilku takich droidów pozwalał niskim kosztem na budowę małej armii Federacji Handlu. 7111 mimo, iż to ponownie prosta konstrukcja, to daje satysfakcję z dobrego projektu, niezłego wykonania oraz bawialności. Przyznam, iż u mnie stoi on na półce. Moim zdaniem właściwą oceną będzie 7/10 punktów.

7121 Naboo Swamp

Kolejna pozycja przenosi nas ponownie do pierwszej części sagi, tj. „Mroczne Widmo” i oferuje odzwierciedlenie jednej z pierwszych scen na bagnach, tj. pościg dwóch droidów B-1 na speederach STAP za Jedi, którzy wpadają na rdzennego mieszkańca Naboo, w zasadzie jego podwodnej części, czyli największą niemotę Gwiezdnych Wojen – Jar-Jar Binksa. W zestawie dostajemy więc 4 figurki w postaci 2 droidów B-1, Qui-Gon Jinna oraz Gunganina. Ponadto konstrukcję kawałka bagien i dwa speedery. Łącznie 82 elementy.

Głównym elementem zestawu jest kawałek bagiennego gruntu. Trochę wody, która imituje niebieska płytka oraz kawałki cięższej roślinności, coś w stylu drzew/krzewów, z kłączami. Pomiędzy nimi jest przestrzeń przez którą B-1 gonią naszych pozytywnych bohaterów. Same STAPy to bardzo proste konstrukcje, które dodatkowo osadzono na przezroczystych elementach imitujących lot tych speederów. Ich piloci, czyli B-1 nie posiadają żadnego dodatkowego uzbrojenia poza tym, które posiadają ich speedery. Przeciwnikami są Jedi z mieczem świetlnym i Jar-Jar. Qui-Gon Jinna widzieliśmy już dokładnie w takim samym wydaniu w pierwszym zestawie, czyli 7101. Jar-Jar i droidy pojawiają się po raz pierwszy. Droidy w tej formie, z co najwyżej inaczej ułożonymi rękoma, tudzież nadrukami, lub innym kolorze, znamy do dziś. Ten Jar-Jar był pierwszym odlewem tej figurki i niestety nie posiadał zadrukowanej głowy. Kształt jednak jak najbardziej prawidłowy. Ubiór także zbliżony do oryginału. Zestaw miał kilka cech bawialności. Sam fakt 4 figurek to już coś. Do tego, z dwóch przeciwnych stron barykady. Można było tworzyć pojedynki. Czy zestaw mógłby być lepszy? Tak. Dodałbym więcej szczegółów do tego kawałka terenu. Pozycja fajna, ale nie porywa aż tak. 6/10 to sprawiedliwa ocena.

7128 Speeder Bikers

Piąty zestaw w tym rozdaniu to piękny klasyk, w którym po raz pierwszy otrzymujemy klasyczne ścigacze dobrze znane z trzeciej części oryginalnej trylogii, czyli „Powrót Jedi”, gdzie Luke z Leią mieli małą gonitwę na klasycznych speederach ze Scout Trooperami na lesistym księżycu Endor. W zestawie zawierającym 93 elementy otrzymujemy 2 zwiadowców na speederach oraz Luka i kawałek zielonego terenu.

Zestaw zdecydowanie przyciąga wzrok. Może wynika to z faktu, iż jest to doskonale znana scena z filmu, która trwa kilka chwil i jest bardzo dynamiczną. Na pierwszy rzut Luke. Jest to jego wersja już po stracie dłoni, w ciemnym stroju z torsem imitującym płachetkę w moro. Jak na tamte lata wygląda to całkiem nieźle. Do tego oczywiście miecz świetlny i jasne włosy. Obok Luka kawałek zielonego terenu i roślinności brązowo – zielonej. Ot pień drzewa. No i one. Dwa pierwsze, ale bardzo ładne speedery. Wprawdzie są może ciut przydługie, ale poza tym zachowują swoją linię. Każdy wie co to jest patrząc na te modele. Zawierają sporą ilość szczegółów co zdecydowanie podnosi ich odbiór in plus. No a jak speedery to i dwóch pilotów. Dwaj zwiadowcy Imperium. I mimo, iż to pierwsze ich modele to i tak wyglądają świetnie. Torsy oddają podstawowe wyposażenie, które noszą. Kaski także odpowiadają oryginałom w ogólnym zarysie. Do tego główki z szybką i charakterystyczną linią imitująca odbicie. Bardzo ładnie! Moim zdaniem to prawie kompletny zestaw. Jest bawialny, pozwala na odgrywanie scenek z filmu no i jeden zestaw daje aż dwa speedery. Osobiście oceniam go wysoko. 9/10 punktów moim zdaniem jest jak najbardziej na miejscu!

7130 Snowspeeder

No właśnie..patrząc na to, iż Lego celuje kilkoma zestawami ostatnich miesięcy w bitwę o Hoth, to czy nie uważacie, że gdzieś tam wśród zapowiedzi nie czai się nowy Snowspeeder w ramach jakiegoś większego zestawu? Pytanie nie wzięło się znikąd, gdyż kolejną pozycją jest pierwszy snowspeeder od Lego. Sam pojazd jest doskonale znany i miał swoje dłuższe pięć minut we wspomnianej części sagi. Zestaw składa się z 215 elementów i zawiera 3 figurki. Poniżej kilka zdjęć tej piękności. Tak piękności, gdyż moim zdaniem to konstrukcja, która niewiele odbiega kształtem od współczesnych odpowiedników, ale ma małą przewagę nad nimi. Moim zdaniem jest bliższa linią do oryginału.

W zestawie otrzymujemy snowspeedera z dwoma figurkami oraz ciężki blaster z obsługą znany z filmu. Zacznę jednak od figurek. Pierwsza z nich, to żołnierz rebelii w zimowym stroju. Przyznam, iż wygląda całkiem nieźle jak na pierwszą próbę odwzorowania strojów z Hoth. Dwie pozostałe to oczywiście Luke oraz jego strzelec Dak Ralter. Obie figurki w klasycznych pomarańczowych strojach pilotów. Na wyposażeniu dodatkowo Luke posiada miecz świetlny.
Głównym elementem 7130 jest jednak sam snowspeeder. Utrzymano go w szaro – szarej kolorystyce z pomarańczowymi wstawkami, jak w oryginale. Czy speeder nie powinien być bardziej biały? No raczej chyba powinien, choć jak patrzę na ten model to mam wrażenie, że szary bardziej do niego pasuje. Pojazd ma miejsce na dwa figi oraz dwie podnoszone kabiny by je tam umieścić. Miejsca spokojnie wystarcza w kabinach. Jedynym zauważalnym mankamentem są panele z nadrukiem wystające lekko poza obrys przedniej owiewki. Ale to mały minus. Skos skrzydeł uzyskano poprzez cztery zawiasy. Konstrukcja jak najbardziej stabilna. W niektórych nowszych modelach snowspeedera potrafią się one wręcz ruszać. Model posiada 6 elementów z nadrukiem, w tym 2 na skrzydłach pod zakrytymi na zdjęciu klapami. Świetnie wygląda monitor celownika, na którym widać jako cel AT-AT! To co mogłoby zostać zmienione to jedynie długość działek. Patrząc na oryginał powinny wystawać poza obrys skrzydła w większym zakresie, co spokojnie można było zrobić.
Jaki więc jest pierwszy snowspeeder? Po pierwsze klimatyczny. Posiada spójną i bardzo ładną sylwetkę, bliższą oryginalnemu modelowi, co szczególnie widać na przodzie maszyny. Do tego kolorystykę, która także pasuje, mimo, iż to nie odcienie bieli. Szczegóły w postaci pomarańczowych wstawek, czy liczne nadruki oraz dobre figurki dodatkowo wzbogacają model. Moim zdaniem to bardzo dobry snowspeeder. Wystawiam mu 8/10 punktów.

7131 Anakin’s Podracer

Siódmym zestawem w tym zestawieniu jest pierwsza wersja ścigacza Anakina, którą mogliśmy podziwiać w pierwszej części sagi, tj. „Mroczne Widmo”. Zestaw zawierający 136 elementów i 2 (3) minifigurki prezentuje konstrukcję główną w postaci ścigacza oraz stojak z proporcami. Czy to nie za mało jak na zestaw oddający bardzo dynamiczne sceny wyścigu?

Jak już wspomniałem zestaw to w zasadzie ścigacz oraz dodatkowa figurka, no dwie licząc składanego droida. Do tego mały dodatek, na który jak się patrzy to przychodzi na myśl, czy projektantowi zestawu skończyły się pomysły i dorzucił coś od niechcenia? Nie wiem, ale zdecydowanie chyba wolałby sam ścigacz oraz Padme z droidem. No właśnie. Figurki. W 7131 znajdziemy ich trzy. Pierwszą jest Anakin, jako pilot ścigacza. Drugą wspomniana Padme, a trzecią prosty mały droid techniczny złożony z kilku elementów. Figi proste, bez porywów, choć fryzura Amidali całkiem niezła.
Ścigacz. Cóż. Na etapie jego projektowania były części jakie były. Ktoś uznał, że elementy w kolorze tan, który sztucznie łączy moduły silników z kabiną będzie ok. Wyszło..powiedzmy tak sobie. Kabina ścigacza jak najbardziej na plus. Kilka elementów z nadrukiem, w tym fajnie zastosowane drzwi jako skosy. Silniki także niczego sobie, z ruchomymi lotkami oraz niezłym połączeniem w kolorze trans orange imitującym strumienie energii. Tylko ta podstawka. W późniejszych modelach podracerów, jak 75258 i 7962 zastosowano elementy przezroczyste, które wyglądają zdecydowanie lepiej. Z drugiej strony chyba nie mam się co aż tak czepiać. Koniec końców to pierwsze zestawy Lego Star Wars. Jako ciekawostkę należy dodać, iż ten model podracera znalazł się w jeszcze jednym zestawie, tj. 7171 Mos Espa Podracer gdzie występuje razem z dwoma innymi ścigaczami. Podsumowując i biorąc pod uwagę te małe mankamenty myślę, że 5/10 to sprawiedliwa ocena.

7140 X-wing Fighter

Jest i on. Pierwszy X-Wing od Lego. Chyba najsłynniejszy myśliwiec Gwiezdnych Wojen, który w zestawach Lego w skali play scale (nie licząc USC i microfighters) doczekał się aż 13 wersji. Zestaw ten przedstawia oczywiście myśliwiec oraz mały pojazd obsługi, które w różnych wersjach często pojawiają się jako dodatki do większych modeli. Składa się łącznie z 266 elementów, a w skład zestawu wchodzą łącznie 4 figurki.

Zacznę od dodatków, czyli figurek i pojazdu. W zestawie otrzymujemy oczywiście Luka z jego mieczem świetlnym i niezmordowanego R2-D2. Do tego innego pilota pod osobą Biggsa Darklightera, a także mechanika. R2-D2 w pierwszej wersji, którą szerzej opiszę przy innym zestawie. Piloci w kombinezonach znanych ze snowspeedera i w różnych, dedykowanych kaskach, co jest oczywiście na plus. Świetnie wygląda natomiast mechanik. Zestawienie kolorystyki, delikatnych nadruków oraz sumiastych wąsów rodem z lat 70-tych daje radę!
Model posiada dwa tryby. Pozycja postojowa, gdzie wykorzystujemy podwozie oraz pozycję w locie, gdzie to podwozie jest odczepiane. Składa się z dwóch części. Tylnej, większej i małego golenia pod nosem maszyny. Wydaje mi się, że można było lepiej zaprojektować oba elementy. W okresie projektowania zestawu istniały elementy to umożliwiające. W obu pozycjach X-Wing może mieć złożone lub rozłożone skrzydła.
W zestawie zastosowano sporą ilość elementów z nadrukiem, tj. 8 sztuk, włącznie z dedykowanym dla modelu dziobem. Kolorystykę głównej konstrukcji utrzymano w dwóch odcieniach szarego z dodatkami piaskowego, czerwieni i trans neon orange jako okrągłe bricki stanowiące dysze wylotowe silników. Same silniki to duże gondole znane z wielu zestawów. Konstrukcja umożliwia także chowanie jakiejś drobnicy, jak miecz Luka, gdyż posiada dwa schowki. Zdjęcia poniżej ukazują różne konfiguracje podwozia i skrzydeł.

Ale żeby nie było aż tak różowo, to sam model wydaje się ciut zbyt krótki, taki zbity w sobie. W szczególności tylna część jest zbyt krótka, a gondole silników są zbyt blisko kabiny. Do tego sporo studów, choć to nie te czasy, że dużą ich ilość ukrywano pod tilami różnego typu. Mimo jednak tych mankamentów nie można mu odmówić uroku. Ma coś w sobie. I przyznam, że jak spoglądam na trzy pozostałe X-Wingi, które posiadam, to ten z 7140 mimo upływu lat dotrzymuje im kroku. No i wyobraźcie sobie fanów Gwiezdnych Wojen, gdy w ich ręce wpadał pierwszy X-Wing od Lego. No to musiało być coś! I właśnie za ten klimat, za tę pewną niepowtarzalność, moim zdaniem to zestaw prawie idealny jak na rok 1999. Ocena to 9/10 punktów.

7141 Naboo Fighter

Przedostatnim zestawem w tej części jest także doskonale znany myśliwiec N-1 z planety Naboo, zwanym potocznie Naboo Fighter. Myśliwiec znamy z pierwszych dwóch części sagi, a obecnie, modyfikowaną jego wersję mogliśmy zobaczyć w serialu „The Book of Boba Fett”, na podstawie którego za niedługi czas Lego wypuści na rynek zestaw 75325. Pierwszy z N-1 to zestaw złożony ze 179 elementów i posiadający 4 figurki.

W zestawie otrzymujemy model główny w postaci żółto – szarego myśliwca N-1 oraz mały pojazd z wnętrza bazy droidów. Jeżeli chodzi o figurki to jest to ponownie młody Anakin, w zasadzie w takiej samej konfiguracji, jak w opisywanym Podracer z 7131. Oczywiście nieśmiertelny R2-D2, a także dwa droidy B-1 z wielkimi i siermiężnymi blasterami. Wówczas Lego nie posiadało ich dzisiejszej wersji, choć myślę, że i tak z lekka przegiął ktoś projektując aż takie blastery. B-1 oczywiście w kolorze tan, podobnie jak tors i nogi Anakina.
Pojazd z lądowiska, który otrzymujemy jako dodatek, to jakiś rodzaj sprzętu do utrzymania w ruchu maszyn latających. Mimo prostoty posiada dodatkową funkcję umożliwiającą podniesienie części głównej, co widać na zdjęciu powyżej.

Gdy mija pierwszy zachwyt modelem, można zauważyć ponownie bolączkę pewnej dysproporcji poszczególnych części modelu. Wydaje się, że posiada za krótki przód i jest zbyt wąski. Sporo także studów na skrzydłach, ale tu przyznam, iż nowsze modele N-1 wcale nie są lepsze w tym zakresie. Dużym plusem są ponownie elementy z nadrukiem, w tym dedykowane właśnie dla tego zestawu. Myśliwiec wyposażono także w działka i pocisk umieszczony pod kadłubem. Z dodatkowych mankamentów, które rzucają się w oczy to montaż ogona oraz silników, które znajdują się na pinach blisko siebie, lub na krótkim axlu, co powoduje wyginanie się ich w pozycji stojącej. Czysta grawitacja.
7141 w swoim okresie zapewne był popularnym zestawem. Jest doskonale znany, a w zestawieniu z droidem Vulture z 7111 można było tworzyć świetne pojedynki. Zestaw mimo mankamentów i pewnych niedopracowań może się podobać. I właśnie ta rozpoznawalność podnosi ocenę na 6/10 punktów.

7161 Gungan Sub

Ostatnią konstrukcją w tym zestawieniu jest pierwszy model podwodnej łodzi Gungan, z pierwszej części sagi, tj. „Mroczne Widmo”. Pojazd, którym nasi bohaterowie przedostali się podwodnymi obszarami planety do miasta posiada swą nowszą i chyba bliższą oryginałowi wersję, z piękną figurką Amidali, tj. 9499 z 2012 roku. Lecz wracając do pierwowzoru, czyli zestawu, który opisuję to składa się on z 379 elementów i zawiera 3 minifigurki.

Zestaw daje możliwość zbudowania podstawowej konstrukcji, czyli łodzi podwodnej Gungan oraz małego skrawka podwodnego świata, gdzie poza kawałkiem podłoża, skał w dwóch odcieniach dostajemy żyjątka w postaci czarnej płaszczki oraz pomarańczowej rozgwiazdy i małży. Ot taki dodatek wzbogacający konstrukcję główną i przypominający, iż mamy do czynienia ze światem podwodnym, mimo, iż to Gwiezdne Wojny.
Jak wspomniałem na wstępie są tu 3 figurki. Po raz kolejny jest Qui-Gon Jin, młody Obi Wan oraz także ponownie Jar-Jar. Figi w wersjach, które występowały już w ww. zestawach, poza Obi Wanem, który pojawia się po raz pierwszy i w tej konfiguracji występuje tylko w tym zestawie.
Samą łódź podwodną zaprojektowano w kolorystyce szaro – niebieskiej, co jest zgodne z oryginałem. Konstrukcja modelu oparta jest o swego rodzaju trójkąt i nie dotyczy to tylko zestawu, ale całego pojazdu. W zestawie, w przeciwieństwie do oryginału przyjęto, iż będą trzy odrębne kabiny, dla każdego z bohaterów. I przyznam, że to element, który mnie odstręczał długi czas od tej pozycji. Pojazd mimo, iż posiada sporo studów, to w wielu miejscach nadano mu właściwe skosy i zaoblenia. Wszystko wzbogacają liczne dodatki, jak elementy w kolorze trans, pięknie wykończona część techniczna, śruba zewnętrzna napędu, która zdecydowanie wydłuża model oraz aż 14 części z nadrukiem wliczając owiewki.

W części środkowej znajdują się dwa otwierane panele w których kryją się dodatkowe elementy w postaci silników, a klapy w przedniej części (widoczne dzięki zębatkom zawiasów) kryją dodatkowe wirniki, które jak widać można podłączyć do któregoś z modułów. Dokładnie. Model jest modułowy i pozwala na rozdzielenie konstrukcji głównej, wykorzystanie ww. elementów, czy odczepianego napędu głównego, jako zasilania do poszczególnych modułów. Bardzo fajna funkcja bawialna, mimo, iż nie ma nic wspólnego z oryginałem. Przyznam, iż linia całego modelu i gabaryt, co widać na zdjęciu zbiorczym opisywanych zestawów w pierwszym wpisie, budzą respekt. Zestaw 7161 to naprawdę spora konstrukcja!
Jak więc oceniam pierwszą łódź podwodną z gwiezdnej sagi? Mimo trój podziału kabin oraz licznych studów uważam Gungan Sub, za bardzo fajny i mega bawialny zestaw. Owszem, nie można go zastosować do zabawy z innymi pozycjami Lego Star Wars, ale to nie przeszkadza dobrze się bawić. Projektant bardzo dobrze się spisał mimo wszystko. Moim zdaniem, ten rozpoznawalny i charakterystyczny zestaw zasługuje na 8/10 punktów.

Cóż. Pierwsza część charakterystyki klasycznych zestawów Lego Star Wars, które posiadam za nami. Mam nadzieję, że przybliżyłem z lekka ten piękny okres serii. Piękny, gdyż zaczął jedną z lepszych serii Lego. W następnej części lata 2000 – 2002. Zapraszam!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Lego. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s