Piraci i jeszcze raz piraci..

Tak. Dziś ponownie będzie o piratach. A to z powodu paczki, którą podrzucił w godzinach późno popołudniowych listonosz. A w paczce..cóż. Tadam! Trzy zestawy piratów o wspólnym mianowniku kompletności – pudełka i instrukcje. A wyglądają właśnie tak..

Lego pirates box 3

Pierwszy i najważniejszy to oczywiście Renegate Runner, z 1993 roku. Przyznam, że to mój pierwszy statek w kolekcji. Choć określenie statek jest z lekka nad wyraz. Następna pozycja to druga z największych konstrukcji islandersów, tj. Forbidden Cove z 1994 roku.  Ostatni z zestawów to prezentowany już ostatnio 1747, z tym że to drugi egzemplarz w wersji MISB. Zestawy w idealnym stanie, pudełka jak na zdjęciu. Prawie bardzo dobre jak na swój wiek. Za pomoc przy zestawach podziękowania dla kolegi Surta. ;)

Lego pirates box 4

Ale ostatnio wpadły w moje ręce dwie inne, mniejsze pozycje serii pirates, w temacie islandersów tj. 6236 oraz 6246. Za obie pozycje podziękowania dla Seby, kolejnego dorosłego fana klocków. Oczywiście obie pozycje wraz z tymi powyżej najdą się na LS w szerszym opisie. Recenzje niewykluczone. ;)

Lego piraes islanders 1

A na koniec dwie wisienki na torcie, czyli wspomniany 1747 oraz druga pozycja w stanie MISB, czyli 5902 z serii adventurers. Obie pozycje znajdziecie w zakładce z nieotwartymi zestawami ze starych lat, czyli MISB.

Lego misb 3

Kolejne wpisy, cóż..chyba piraci ;)

Opublikowano Lego, Pirates | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Kilka słów o piratach

Jak można zauważyć, w kwietniu niezbyt wiele dzieje się na LS. Przyczyna jedna – proza życia. ;) A poważnie to aby przeciąć tę niemoc zaprezentuję dziś trzy pozycje serii pirates z lat 90-tych, które jakiś czas temu nabyłem. W drodze jeszcze kolejne cztery, w tym jeden statek, ale na nie przyjdzie jeszcze poczekać kilka dni. W związku z powyższym przedstawiam zestawy spod znaku białej czaszki na czarnym tle z lat 1994 – 1996.

6256 Islander Catamaran,
1747 Treasure Surprise,
6296 Shipwreck Island.

Lego pirates new 4

Zestawy prezentują późniejszy okres klasycznych piratów. Jest tu przedstawiciel tematu Islanders oraz dwa zestawy z okresu piratów, którzy za oponentów mieli Hiszpanów i ich Armadę. Moje egzemplarze są w bardzo dobrym stanie, wszystkie z instrukcjami, plus pudełko do jednej (Islanders). Nie ma jednak róży bez kolców, którymi są braki dwóch naklejek w katamaranie. Ale co się odwlecze to…
Pozycje różnią się od siebie wielkością i tym co przedstawiają. Jest więc i katamaran wyspiarzy, mały zestaw promocyjny z jednym piratem i skarbem oraz ciekawy wrak statku, a raczej kawałek wyspy na której osiadł. O każdym z zestawów słów kilka.

Islander Catamaran.

Pierwsza z konstrukcji to przedstawiciel barwnej serii wyspiarzy złożonej z sześciu zestawów (siedmiu wraz ze wznowieniem) wznoszącej powiew czegoś nowego w 1994 roku w schematyczną na owy czas serię.

Lego 6256 1

Schematyczną w pozytywnym tego słowa znaczeniu i w sensie ci dobrzy, czyli Imperialiści i ci źli, czyli wszechobecni piraci. Wyspiarze przenosili boje piratów bliżej w stronę Ameryki środkowej i południowej prezentując lokalne plemiona, ich wojaków i budowle. Seria bardzo barwna, o czym wspominałem. Taki też jest katamaran.

To ciekawa konstrukcja oparta na dwóch canoe połączonych ze sobą, co w całokształcie tworzy niezłą konstrukcję. Wszystko przyozdobiono naklejkami z symbolem wyspiarzy, kośćmi, papugami, bębnem, tarczą i masztem. Masz jest obrotowy i służy dla małego żagla. Żagiel przedstawia oczywiście symbol Islandersów.

Lego 6256 2

Lego 6256 3

W zestawie oprócz katamarana dostajemy dwie figurki oraz aligatora. Figurki to szaman w czerwonej masce oraz wyspiarka, co widać po torsie. ;) Figurki bardzo dobre, świetnie dopasowane do barw tematu. Całość wygląda nadzwyczaj dobrze. I aż sam się sobie dziwię, czemu dopiero niedawno zainteresowały mnie zestawy serii wyspiarzy.

Lego 6256 5

Lego 6256 4

Zestaw moim zdaniem bardzo dobrze zachęca do zakupu innych pozycji z serii. Wprawdzie ta pozycja nie odnosi się do innych frakcji serii pirates, jednak w pozostałych zestawach jako oponenci występują właśnie piraci. Moim zdaniem katamaran to zestaw na 7/10 punktów.

Treasure Surprise.

Druga z pozycji to typowo promocyjny zestaw wydawany pierwotnie pod postacią polybaga.

Lego 1747 2

Lego 1747 1

Zestaw, jak sama nazwa mówi przedstawia skarb niespodziankę, lub niespodziankę ze skarbem. ;) W skład pozycji wchodzi jeden pirat uzbrojony w szablę i pistolet oraz mała konstrukcja skalna okraszona pojedyńczym liściem palmy. Konstrukcja kryje w sobie małą skrytkę otwieraną ku górze, a w niej skarb w postaci kielicha i czterech monet. Trudno coś więcej powiedzieć o zestawie. Mały, promocyjny i bez zarzutów jak na tego typu konstrukcję, jakich w serii piratów jest przynajmniej kilka.  Moim zdaniem to zestaw na 7/10 punktów. Spełnia swą rolę i tylko to się tu liczy.

Shipwreck Island.

Ostatnia pozycja to ciekawy przykład nie pominięcia w serii tematu rozbitych statków pirackich, które to wraki znane są ze wszystkich filmów i książek taktujących o morzu.

Lego 6296 1

Wrak statku, czy też jak stanowi druga nazwa zestawu wyspa wraku, to pozostałość po niedużej jednostce pływającej, coś jak 6268, czy 6250, z wyraźną kabiną z celą, niewielkim pokładem głównym z działem oraz masztem z podartym biało – czerwonym żaglem z czaszką. Zestaw oparty w czasach Armady, co widać dzięki jednej figurce z serii. Pozostałe dwie to piraci, a do wszystkiego należy dodać jeszcze aligatora oraz kościotrupa w siatce, na wysokości żagla. Sam zestaw posiada zarówno elementy właściwe dla statku jak i przebijające się żółte bricki oraz palmę wskazujące na fragment wyspy. Wszystko oparto o niebieską płytę bazową 32×16. W zestawie jeszcze mała brązowa tratwa, właśnie z Hiszpanem z Armady.

Lego 6296 3

Lego 6296 9

Jak wspomniałem wcześniej jednym z elementów konstrukcji jest pozostałość kabiny wraz z więzieniem. Choć więzienie wydaje się elementem skalnym, na którym oparła się kabina. Kabina w kolorze białym z domieszką czarnego i szarego. Mała cela mieści jednego minifiga, w tym przypadku oczywiście żołnierza Armady. Ponadto kabina ma pewną funkcję. Otóż umocowanie podłoża jest na tyle małe i wzbogacone małą dźwignią, że umożliwia wyrzut nieproszonego gościa, który próbuje dobrać się do skrzyni ze skarbem. Jak można przypuszczać taki los spotkał właśnie kościotrupa, który znajduj się w siatce. Przyznam, że podczas kilku prób udało mi się prawie trafić żołnierzem Armady do siatki. ;) Warto tu też wspomnieć o małej kryjówce w konstrukcji. Otóż po przesunięciu działa znajdziemy małą przestrzeń z bronią i mapą do skarbu.

Lego 6296 7

Lego 6296 5

Lego 6296 6

Lego 6296 4

W zestawie otrzymuje także sporą ilość wyposażenia w postaci pistoletów, szabli, muszkiety, skrzynie ze skarbami, beczki i kielicha. Ciekawostką w konstrukcji pozostałości statku jest tył kabiny, gdzie można dostrzec zarys białej czaszki z oczami i szczęką z czterema zębami. Ponadto zadbano o takie szczegóły jak lampa, mała flaga z nadrukiem piratów, czy amunicja do działa. Całość, nie dosyć że ma sporą bawialność dzięki takim rozwiązaniom jak pułapka, ruchome działo, czy skrytka, to rzeczywiście przypomina wrak statku z najważniejszymi elementami.

Lego 6296 11

Lego 6296 10

Lego 6296 8

Lego 6296 2

Lego 6296 12

Lego 6296 14

Moim zdaniem, ta najlepsza i najmocniejsza pozycja ze wszystkich trzech zaprezentowanych w tym wpisie to obowiązkowy zestaw dla fana serii. Zestaw jest bogaty w szczegóły, ciekawe rozwiązania i dobrze zgrany kolorystycznie. Spory żagiel dodatkowo dodaje uroku i podkreśla charakter wraku. Wydaje mi się, że ocena 9/10 punktów jest sprawiedliwa w tym przypadku.
W kolejnych wpisach ponownie technic, town (w tym unikatowe) oraz piraci.

Opublikowano Kolekcja, Lego, Pirates | Otagowano , , , , , , , , , , | 6 komentarzy

Recenzja 6055 Prisoner Convoy

Recenzja 6055 Prisoner Convoy

Seria: Castle
Rok wydania: 1985
Liczba klocków: 115
Liczba figurek: 4 + 5
Cena: 90 – 550 (MISB) zł (Allegro, BrickLink)

Brickset, BrickLink

Zmierzając ku końcowi serii recenzji zamkowych, które od jakiegoś czasu są moją domeną, przedstawiam jeden z ostatnich opisów zestawu z serii castle którymi raczyłem Was już jakiś czas. Tym razem wybór padł na konstrukcję unikatową pod jednym względem. Niezbyt popularną, jednak rzucającą się w oczy ilością zwierzaków w postaci koni. Pięć sztuk w jednym zestawie wiedzie prym wśród wszystkich zestawów Lego, które do tej pory zostały wydane. Zapraszam na kilka chwil z klasyką zamkowej serii.

Opakowanie i instrukcja

Egzemplarz który opisuję stanowi komplet. Poza klockami jest i instrukcja i pudełko. Pudełko wielością należy do tych średnich. Całość została utrzymana klasycznie jak na zestaw castle, czyli w odcieniu zachodzącego słońca rzucającego promienie na konwój zaprezentowany na głównej grafice. Samo pudło z typową barwą żółtą, logiem Lego, numerem zestawu i skośnie umieszczonym napisem Legoland. Wnętrze natomiast to wysuwana szufladka stosowana przez Lego w latach 80-tych. Przydatna szczególnie do przetrzymywania elementów. Boki pudełka to na przemian różne ujęcia zestawu, w tym ponownie z zachodzącym słońcem oraz (co nietypowe) z konstrukcją alternatywną. Nie spotkałem się z tym do tej pory przy zestawach serii castle. Dodatkowo techniczne informacje oraz kod kresowy.

Tył opakowania to moje ulubione klimaty, czyli modele alternatywne. Widzimy tu zarówno funkcje zestawu, jak i trzy spośród czterech konstrukcji dodatkowych. Czwarta znajduje się zarówno z boku opakowania, jak i na ostatniej stronie instrukcji o czym dalej. Na zdjęciach poniżej zarówno alternatywy, jak i pudełko z wysuniętą szufladką. Samo pudło w stanie bdb z minusem.

Kolejnym elementem jest instrukcja. Książeczka w formacie A5 w dwunastu ruchach pokazuje jak złożyć zestaw. Wszystko w szybkim tempie bez wskazywania elementów do kolejnego kroku, czyli czytane z obrazków. Klasycznie na maksa. Jednocześnie okraszono ją ujęciami modelu głównego oraz dwóch konstrukcji alternatywnych. Wszystko czytelne i nie sprawiające problemu podczas montażu. Poniżej ujęcie obu okładek instrukcji na jednym zdjęciu oraz przykładowy zrzut z instrukcji.

Elementy

Klasycznie już, jak to przy starych zestawach, trudno do końca określić ilość elementów. Dwa najlepsze źródła podają sto piętnaście sztuk i dziewięćdziesiąt siedem. Moim zdaniem pierwsza liczba jest bliższa prawdy. Kolorystycznie zestaw oparto na połączeniu czarnego z niebieskim z dodatkami w postaci brązowego i symbolicznie białego, czerwonego i żółtego. Same elementy to mieszanka bricków, plate, w tym modyfikowanych, slope, paneli zamkowych i dodatków w postaci kół i wyposażenia. Wszystkiego może i nie mało, jednak już na pierwszy rzut oka widać, że to głównie części do budowy powozów. Ciężko z tego uformować coś innego, choć dzięki panelom można zbudować kawałek muru, czy też wiaty. Wszystko rozsypane wygląda dokładnie tak jak poniżej, a kompletna lista elementów dostępna jest tutaj.

To co na pierwszy rzut oka najbardziej wybija się z całości to oczywiście konie. W zestawie znajdziemy ich aż pięć sztuk, a to jest z tego co mi wiadomo największa ich liczba, ze wszystkich zestawów, wydanych przez Lego. Mogę się mylić, ale moje małe dochodzenie kończy się właśnie takim wnioskiem. Oczywiście czyni to zestaw w pewnym stopniu unikatowym. Wśród elementów znajdziemy kilka bardziej przydatnych, jak oczywiście torsy minifigów i ich nakrycia głowy, panele, modyfikowane plate, czy wyposażenie. Ogólnie figurki do dyspozycji posiadają pewną ilość broni w postaci łuku, miecza, topora, dwóch dzid i lancy oraz innego wyposażenia w tym dwie peleryny, tarczę, siodło i…pięć koni. ;) Na zdjęciach poniżej zarówno najciekawsze elementy, jak i wyposażenie.

Jak już było wspomniane w zestawie znajdziemy kilka figurek. Dokładnie cztery, co jest niezłą ilością jak na średniej wielkości pozycję. Jest dwóch rycerzy króla Lwa, jeden krzyżowiec oraz więzień w postaci chłopa. Figurki dobrze dobrane kolorystycznie i przeznaczeniem. Choć chyba lepiej wyglądałoby dwóch krzyżowców i jeździec plus więzień. Na plus także przedstawienie czterech rożnych nakryć głowy stosowanych w serii castle w owym czasie. Minifigi posiadają zadrukowane torysy oczywiście tylko z jednej strony, jak to w latach 80-tych. Ogólnie minifigi to duży plus zestawu.

A tak wszystkie części wyglądają w szufladce pudełka. Trzeba przyznać, że nie pozostaje zbyt wiele miejsca. Do tego przecież jeszcze instrukcja i katalog (w oryginale).

Zestaw

6055 jak sama nazwa mówi to transport więźnia, czy też konwój z więźniem. I też pod taką nazwą występował na rynku. A jak na rynku to i w katalogach. Ukazał się w nich w 1985 roku i występował jeszcze rok później. Tak krótki okres prezentacji może świadczyć o niezbyt wielkim nakładzie produkcji idącym w parze ze średnim zainteresowaniem pozycją. Trzeba przyznać, iż po wycofaniu z rynku, a raczej z katalogu, kilka lat trzeba było czekać na jego następcę, tj. do 1990 i jakże znanego zestawu 6042. A tak 6055 przedstawiały katalogi z lat 80-tych.

Trzeba przyznać, że projektanci dobrze zareklamowali 6055, bo wygląda on całkiem całkiem w katalogu. Jasno wskazuje, iż powóz przewoził więźnia z, lub do zamku, często w asyście innych minifigów.
Co więc zawiera recenzowana pozycja? Jak już wspomniałem mamy do czynienia z powozem więziennym który w małej eskorcie konwojuje więźnia w postaci chłopa. Sam powóz sprawia solidne wrażenie. Zarówno dzięki aż czterem rumakom, które go ciągnął, ale także sam w sobie jest zbity i wydaje się być odpornym na ataki. Jest zwarty, stabilny, a dzięki panelom zamkowym wydaje się jakby opancerzony. Powóz posiada miejsce dla woźnicy oraz przedłużony dach jako stanowisko dla obserwatora z konwoju. Do samego więzienia na kółkach można dostać się poprzez opuszczaną tylna rampę sporych rozmiarów. Sama cela ciasna, choć na upartego zmieści dwa minifigi. Zarówno okienka jak i wejście zaokrąglone, czyli jest trochę ładniej i nie tak topornie. Dodatkowo powóz przyozdobiono masztem z flagą oraz dwoma uchwytami dla dwóch sztuk broni. Uchwyty, czyli modyfikowane plate starego typu tzw. otwartego „O”. Dla zobrazowania trzeba powrócić do zdjęcia wszystkich elementów. Z przodu powozu oczywiście długi, poczwórny dyszel dla czterech koni.

Powóz jak wspomniałem ciągnął cztery konie. Dwa białe i dwa czarne. Powozi nim jeden rycerz z dzidą, a drugi – łucznik, siedzi na dachu w roli obserwatora lub też strzelca. Dodatkowo powóz ubezpiecza średnio ciężki jeździec z lancą, tarczą i mieczem u boku czarnego siodła. Rycerz na białym koniu. Wszystko wygląda na solidny konwój, w miarę dobrze przemyślany przez projektantów. I mimo niezbyt imponującej liczby elementów zestaw jest spory z racji swojej konstrukcji. Już na pierwszy rzut oka widać duże możliwości z niego płynące, a co za tym idzie bawialność na wysokim poziomie. Jak chociażby to, że nasze konie mogą się zbuntować i „stanąć dęba”. A tego ówczesne koniki nie potrafiły. ;) Kilka zdjęć ogólnego zarysu zestawu.

Jak widać całkiem niezła linia całości. Można się kłócić co do długości, ale i tak niezła. Dodatkowo na jednym ze zdjęć widoczna możliwość skrętu powozu w stosunku do koni, jednak z powodu konstrukcji działa to w ograniczonym zakresie. No ale czym byłby transport więźnia bez więźnia. Załadunek do powozu może odbywać się tylko jedną stroną, pod strażą wszystkich trzech rycerzy. Jednak więzień, dzięki nieuwadze konwojentów może spokojnie zwiać. Jeżeli jeździec nie jedzie z tyłu jest to możliwe. W powozie brak bowiem jakichkolwiek zabezpieczeń dla opuszczanej rampy.

Nasza ekipa oczywiście niekoniecznie musi się nie lubić i stać w opozycji wobec siebie jak to więzień i strażnicy, ale spokojnie może razem chociażby pozować do zdjęć na tle powozu. Wszak wszyscy posiadają typowe, klasyczne i prostackie uśmiechnięte buźki. ;) Możliwości zabawy zestawem ogranicza tylko i wyłącznie nasza, czyli użytkownika, wyobraźnia.

Ponieważ w serii castle były dwa znane powozy, tj. opisywany 6055, jak i wspomniany 6042, warto porównać je ze sobą. Dzieli je pięć lat i spora różnica w wyglądzie. Choć kolorystycznie są zbliżone to młodszy z zestawów jest większy jeśli idzie o sam powóz i ciągnie go tylko jeden koń. Większy, choć sprawia wrażenie mniej solidnego. Ubezpiecza go tylko jeden rycerz na koniu, za to w ciężkim rynsztunku. Sam więzień to także zmiana pokoleniowa i od chłopa przechodzimy do niepokornego przedstawiciela ludzi lasu. Ponieważ oba powozu należą do tej samej frakcji spokojnie mogą się uzupełniać i współpracować tworząc konwój. I spokojnie można nim przewozić najmniej czterech podsądnych, a nie dwóch. Nie ocenię który jest lepszy. Na pierwszy rzut oka 6042. Jednak 6055 wcale mocno mu nie ustępuje, a i posiada lepsze cechy. Sami oceńcie.

Trzeba przyznać, że oba zestawy razem wyglądają zacnie.

Modele alternatywne

6055 jak już wspomniałem na początku oferuje cztery konstrukcje alternatywne. Trzy na tylnej ściance opakowania i jedną i tę samą na instrukcji i boku kartonika. Są to przeważnie powozy w różnych konfiguracjach. Jest powóz z małą wartownią, rydwan z zadaszoną sceną oraz dwa pojedynki mniejszych rydwanów. Wydaje mi się, że można było się pokusić o coś bardziej zamkowego w sensie jednej, a konkretniejszej budowli. Np. coś na wzór stajni. Wydaje mi się, że elementów by spokojnie wystarczyło. Nie mniej jednak nie jest tragicznie i jest nad czym pogłówkować. Mój wybór na wykonanie alternatywnej konstrukcji padł na pojedynek rydwanów z instrukcji. Dwie różne konstrukcje powożone przez rycerzy i wsparte dodatkowymi żołdakami.

Ogólnie jeśli idzie o alternatywny nie jest źle, ale można było się pokusić o coś jeszcze.

Podsumowanie

Cóż. 6055 jest pozycją i fajną i z pewnymi brakami, a raczej nieprzemyślaną w pewnej kwestii. To co najbardziej rzuca się w oczy to oczywiście aż cztery konie do powozu. Gdy zestawimy to z młodszym 6042, gdzie powóz jest dłuższy i ciągnie go tylko jeden rumak jedno ciśnie się na myśl – lekkie przejaskrawienie 6055. Wydaje się, że dwa konie spokojnie wystarczyłyby i dobrze komponowałyby się z samym powozem. W jego konstrukcji brak mi też jakiegokolwiek zabezpieczenia dla rampy, tym bardziej, że przez małe okienka nie widać praktycznie więźnia i nie wiadomo co się dzieje wewnątrz. Samych rycerzy też dobrałbym bardziej po linii krzyżowców. Zestaw z jednej strony idealnie uzupełnia zamki i inne pozycje z lat 80-tych, które dedykowane są do transportu, jak 6010, 6023, czy 6016, a z drugiej strony samodzielnie także zapewnia zabawę. I nie przeszkadzają w niej de facto stwierdzone braki, czy przejaskrawienia. Mało tego, nie można zapomnieć, że to w końcu konstrukcja dla młodych adeptów Lego, a im z pewnością nie przeszkadzało aż pięć koni w zestawie. Z mojej pozycji jest to minus, ze strony przeznaczenia zestawu plus. Sumując wszystko moja ocena dla zestawu to 7/10 punktów. Pozycję polecam w zasadzie tylko fanom serii.

Za :
+ zamkowy klimat
+ bawialność
+ dobrze dobrane figurki i wyposażenie
+ unikatowość ze względu na ilość koni

Przeciw:
– subtelne przejaskrawienie
– monotonne modele alternatywne

Klasycznie na koniec coś od siebie, czyli mała scenka rodzajowa z wykorzystaniem 6055 oraz specjalnie przygotowanej na tę okoliczność konstrukcji. Scenkę osadziłem na przygotowanym moście, przez który przejeżdża konwój. Jednocześnie jest on skrycie atakowany przez stojącą w opozycji frakcję czarnych sokołów chcących odbić więźnia, który jest ich szpiegiem. Cóż. Miłego oglądania. ;)

Opublikowano Castle, Lego, Recenzje | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | 4 komentarzy

Lego Star Wars – wydanie kwietniowe

Jak już pisałem jakiś czas temu, w ostatnim okresie chętniej spoglądam w stronę serii Gwiezdnych Wojen od Lego. Głównie za sprawą starych zestawów serii, ale także z powodu małych pozycji, które wychodzą od jakiegoś czasu jako dodatek do magazynu (miesięcznika) Lego Star Wars. W związku z powyższym Lego SW magazine 3spieszę poinformować, że w punktach z prasą ukazał się właśnie kwietniowy numer magazynu. Dodatkiem są oczywiście klocki w małej foliowej saszetce przedstawiające pojazd lub inny sprzęt z gwiezdnej sagi. W tym numerze otrzymacie mały żółto – szary model myśliwca z Naboo znanego z I Epizodu serii. Mały myśliwiec przypomina oryginał w ogólnym zarysie i jest miniaturą innych konstrukcji przedstawiających gwiezdny ścigacz. Mimo swojej skali i totalnej miniaturyzacji dobrze oddaje kształt maszyny, w tym zawiera nawet imitację droida, tj. R2-D2. Podobny, choć mniejszy i mniej dokładny model znajdziecie chociażby w kalendarzu adwentowym Star Wars z 2012 roku, tj. w zestawie 9509. Choć jeszcze bardziej zbliżoną wersją, zarówno pod względem wielkości i szczegółów jest ta z zestawu 9674. Oddalając się od opisanego w kilku słowach myśliwca warto wspomnieć, co będzie w kolejnym numerze, który ukaże się już 16 kwietnia tego roku. Tym razem wydawca postanowił uraczyć nas małym czarnym robotem Lego SW magazine 4imperium znanym z kilku części sagi. Choć przyznam, że osobiście kojarzę go głównie z V Epizodu i walk prowadzonych na planecie Hoth. Robot zwiadowca zostaje wysłany przez Imperium w poszukiwaniu bazy rebeliantów itd..ale nie o tym miało być. ;) Sam model w ogólnym zarysie trzyma poziom i jest podobny do oryginału. Osobiście żałuję jednak, iż nie jest to kolejna miniatura jakiegoś statku znanego z sagi, bo nie ukrywam, iż to mnie przyciąga do zakupu magazynu wraz z dodatkiem. Tak już mam od jakiegoś czasu i zapewne wynika to z mojego zamiłowania do polybagów, które często prezentują właśnie miniatury pojazdów znanych z Gwiezdnych Wojen. Cóż. Od siebie prywatnie polecam mały żółty myśliwiec z Naboo jako ozdobę półki fana serii Star Wars. Tym bardziej, iż cena nie powala, a 9.99 zł jest adekwatna do modelu, jaki dzięki niej nabyć można. Nie wspominając już o magazynie samym w sobie.

Opublikowano Lego | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

Zębatki, axle, piny i dziurkowane klocki, czyli Technic z minionej epoki – cz. II alternatywne

W ostatnim wpisie przedstawiłem cztery zestawy serii Technic, które ostatnio wzbogaciły moje zbiory. Jednak tego typu zestawy mają to do siebie, że zawsze posiadają model alternatywny, który obejmuje także instrukcja. Nie dotyczy to oczywiście pozycji typu universal, gdzie proponowanych konstrukcji jest co najmniej pięć. Podobnie w niektórych starszych pozycjach Lego proponowało więcej konstrukcji, jednak dwie sztuki to minimum. Stąd też, by ostatni wpis miał sens przedstawiam po jednej wybranej konstrukcji alternatywnej każdej z pozycji – 8828, 8835, 8040, 8841.

Lego technic old 2

Front End Loader.

Modelem alternatywnym dla żółtej ładowarki jest..żółta równarka. Pojazd w zestawieniu z innymi z ww. zdjęcia zdecydowanie największy. Konstrukcja spójna, długa i wąska. Pod wysoką częścią przednią znajduje się czarna łycha, którą możemy obniżać za pomocą dźwigni znajdującej się z lewej strony pojazdu. Ponadto z funkcji oczywiście skrętna oś tylna, dzięki przezroczystemu okrągłemu brickowi na dachu. Szczerze to w zestawie brak mi jednej funkcji. Skrętu łychy na boki, tak jak w oryginale. Poza tą kwestią równarka całkiem całkiem. Na poniższych zdjęciach widać łychę w różnym położeniu.

Lego 8828 alternative 4

Lego 8828 alternative 2

Lego 8828 alternative 3

Lego 8828 alternative 1

Lego 8828 alternative 5

Pojazd solidny w swoim wyglądzie i taki jest w rzeczywistości. Konstrukcja zapewnia stabilność mimo dłuższego użytkowania modelu. Moim zdaniem równarka nie dorównuje jednak linią, funkcjonalnością i bawialnością modelowi głównemu, czyli ładowarce. Nie ma jakichś specjalnych minusów, ale odnoszę każdą z konstrukcji do oryginału. Stąd moja ocena alternatywnej konstrukcji to 6/10 punktów.

Forklift.

Drugi zestaw który idzie pod młotek to mój faworyt z poprzedniego wpisu, czyli podnośnik, lub jak kto woli wózek widłowy. Modelem dodatkowym dla 8835 jest traktor z czymś co przypomina poprzeczną bronę lub coś na wzór opryskiwacza. Od początku. Ciągnik. Pojazd został dobrze zaprojektowany. Jest spójny co do poszczególnych elementów, zarówno przedziału z silnikiem, jak i kabiny i tyłu. Oczywiście wszystko wyglądałoby lepiej, gdyby tylna ośka była wyposażona w większe koła, lecz zestaw ich nie oferuje, a i z jednakowymi kołami ciągniki występują. Ciągnik z funkcji posiada skrętną oś przednią, klasycznie dzięki brickowi na dachu. Ponadto układ trzymający wyposażenie w postaci pługa/opryskiwacza został tak skonstruowany że dzięki prostemu ruchowi ku górze możemy albo podnieść całą konstrukcją do transportu, albo opuścić do umownych prac rolniczych. ;)

Lego 8835 alternative 5

Lego 8835 alternative 4

Lego 8835 alternative 3

Lego 8835 alternative 2

Lego 8835 alternative 1

Ciągnik jako model alternatywny sprawdził się. Jest konstrukcją stabilną na dłuższą zabawę, a system podnoszenia i opuszczania wyposażenia spełnia rolę i z biegiem użytkowania nie widać żadnych negatywów. Jako konstrukcja dodatkowa strzał w dziesiątkę. Jednak do modelu podstawowego z samego nawet wyglądu i funkcji mu trochę brak. Stąd porównując oba ocena to 8/10 punktów.

Universal Set.

Kolejnym zestawem jest pozycja, która oferuje co najmniej pięć konstrukcji alternatywnych. Mój wybór, z racji obecności w zestawieniu podnośnika, pada także na podnośnik. Trochę bardziej toporny i bez wszystkich elementów właściwych dla tego typu maszyn, jednak dający możliwość wypróbowania systemu pneumatycznego jako napędu dla wideł podnoszących towar. Pojazd z wyraźnym tyłem, gdzie umieszczono silnik, środkiem, w którym brak miejsca dla kierowcy oraz przodem gdzie umieszczono system podnośnika. Poza podnośnikiem z funkcji otrzymujemy oczywiście skrętną oś tylną, dzięki kierownicy wystającej pionowo w miejscu gdzie powinna być kabina. System podnoszenia działa dokładnie tak samo jak w oryginale, tj. w modelu podstawowym, czyli wywrotce. Dźwignia, zmiana w odpowiednim kierunku, wcisk tłoka pompy, podnoszenie wideł. Wszystko widać na zdjęciach poniżej.

Podnośnik w pozycji zerowej.

Lego 8840 alternative 8

Lego 8840 alternative 7

Podniesienie wideł wózka.

Lego 8840 alternative 6

Lego 8840 alternative 5

Zakres nie jest tak duży jak w 8835, jednak nie takie jest założenie 8040 i nie mogę obu konstrukcji porównywać w tym zakresie.

Lego 8840 alternative 3

Lego 8840 alternative 2

Lego 8840 alternative 1

Jak w modelu podstawowym elementem charakterystycznym poza pompami systemu są gumowe węże, które trzeba przyznać w podnośniku są bardziej dyskretnie ułożone i nie wystają zbytnio. Cóż. Ocena. Szczerze, to mogłem wybrać np dźwig, czy też pług. Jednak to podnośnik jest zbliżony wielkością do pozostałych modeli alternatywnych, a ponadto po modelu podstawowym najbardziej go kojarzę. Ciężko mi jednak ocenić go w stosunku do modelu głównego. Wynika to z faktu, iż oba spełniają swoją rolę, jako demonstratora systemu pneumatycznego. Jedyną kwestią do której mogę się przyczepić to brak chociażby imitacji kabiny, a elementów po budowie została spora garść. Stąd też moja ocena to 7/10 punktów.

Dune Buggy.

Ostatnim zestawem w tym porównianiu jest najstarsza pozycja, czyli niebiesko – czerwony buggy, którego modelem alternatywnym jest oldtimerowy ciągnik z dwoma sztukami wyposażenia w postaci pługa i opryskiwacza. Ciągnik sprawia wrażenie zdecydowanie starszej konstrukcji (a może raczej dużo starszego pierwowzoru), niż ciągnik z 8835. Nie wiem, czy wynika to z faktu kilku lat różnicy pomiędzy zestawami i inną konstrukcją ciągników w obu okresach, czy poprostu uproszczeniem. Nie mniej jednak model alternatywny spełnia swoją rolę znakomicie. Mimo prostoty ciągnika otrzymujemy konstrukcję, która posiada klasycznie skrętną oś przednią, a także ruchomy pałąk do podnoszenia i opuszczania wyposażenia sterowany za pomocą dźwigni przy fotelu. Ponadto zastosowano imitację dźwigni zmiany biegów oraz pedały. Samo wyposażenie także niczego sobie. Szczególnie opryskiwacz, który jest kompletny i udało się to osiągnąć takimi, a nie innymi elementami z zestawu, które nie są zbyt wyszukane. Moim zdaniem podstawowy model alternatywny (bo zestaw umożliwia co najmniej pięć konstrukcji) jest świetny w swoim całokształcie, pasuje do serii technic z pierwszej połowy lat 80-tych i jest lepszy od modelu podstawowego.

Lego 8841 alternative 3

Lego 8841 alternative 4

Oraz ciągnik z całym wyposażeniem.

Lego 8841 alternative 2

Pług w obu pozycjach. Opuszczonej (choć nie w pełnym zakresie możliwości) i podniesionej.

Lego 8841 alternative 5

Lego 8841 alternative 6

Ciągnik z opryskiwaczem w obu pozycjach.

Lego 8841 alternative 1

Lego 8841 alternative 7

Lego 8841 alternative 9

Lego 8841 alternative 8

Ponieważ w zestawieniu mamy dwa ciągniki z podobnym osprzętem zasadnym jest bliskie porównanie wizualne obu maszyn.

Lego 8841 alternative 10

Lego 8841 alternative 12

Lego technic old 3

Widać różnicę w projektowaniu i bardziej owalną linię nowej maszyny. Bardziej dopieszczoną i zaokrągloną.

Sam model alternatywny z 8041 to pokaz jak z prostych części można zrobić coś naprawdę ładnego, funkcjonalnego i bawialnego. Nie mam co zarzucić tej maszynce i z całą odpowiedzialnością napiszę, iż podtrzymuję że model alternatywny powinien zastąpić oryginał w ramach 8041. Moja ocena nie może być inna niż 10/10 punktów.

I w zasadzie na tę chwilę to wszystko w zakresie serii technic na LS. Ale jak obiecałem dziurkowane bricki, axle i piny powrócą. ;)

Lego technic old 1

Opublikowano Kolekcja, Lego | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Zębatki, axle, piny i dziurkowane klocki, czyli Technic z minionej epoki

Tak. Dokładnie. Dziś będzie mądrze, schematycznie, prawie naukowo i do tego klasycznie. Dla odmiany od wszystkich zamków, piratów, czy serii miejskich uraczę Was dziś zestawami technicznymi z lat 80-tych i 90-tych. Skąd taka odmiana? Jest to seria, która nie wzbudza u mnie aż takiego zainteresowania. Przynajmniej w zakresie nabywania klasycznych zestawów znajduje się chyba na końcu kolejki. Nie mniej jednak kilka pozycji zawsze mi się podobało, a że sam w dzieciństwie miałem dwa zestawy serii i nadarzyła się okazja nabycia wszystkich tu prezentowanych w jednym miejscu i w świetnym stanie, stąd taka zmiana klimatów. Przedstawiam cztery zestawy z lat 1983 – 1992.

8841 Dune Buggy,
8040 Universal Set,
8835 Forklift,
8828 Front End Loader.

Lego technic 80s90s 1

A więc tak. Prezentowane pozycje to konstrukcje średnich rozmiarów. Przedstawiają odpowiednio, pojazd terenowy typu buggy, zestaw uniwersalny pneumatyczny z modelem głównym małą wywrotką, podnośnik oraz ładowarkę. Moje egzemplarze są w bardzo dobrym stanie, wszystkie z instrukcjami oraz jednym pudłem. Dwa z zestawów o średnim stanie skomplikowania, dwa dość proste jak na technic. Powiedziałbym typowe. Ale o tym w dalszej części przy szerszych opisach konkretnych konstrukcji. Wg. kolejności.

Dune Buggy.

Pojazd doskonale znany z katalogów ze starych lat to konstrukcja, gdzie zestaw alternatywny wypada lepiej niż model główny.

Lego 8841 2

Zestaw przedstawia pojazd terenowy utrzymany w kolorystyce niebiesko – czerwono – szarej z rzucającym się w oczy kolorowym fotelem. Pojazd stosunkowo prosty. Z funkcji technicznych mamy tu tylko skrętną oś przednią, co uzyskano poprzez proste i klasyczne przełożenie oraz mechanizm tłoka umieszczonego w silniku, poruszającego się w osi pionowej wraz z obrotem koła. Nic nadzwyczajnego. Auto sprawia i dobre i słabe wrażenie. Ogólnie na pierwszy rzut oka jest ok. Osobowa wyczynowa terenówka. Lecz po dłuższej chwili wpatrywania się w linię widać że czegoś tu brak. Przód jest zdecydowanie zbyt pusty, brak jakiegokolwiek połączenia pomiędzy pałąkami, choć to zapewne z powodu dostępu do kierownicy dla użytkownika zestawu. Jedynie tył maszyny się broni i nic mu nie można zarzucić.
Na zdjęciach poniżej widoczna praca tłoka w dwóch różnych położeniach.

Lego 8841 4

Lego 8841 5

Ciekawym i zapadającym w pamięć elementem jest także fotel złożony z bricków i plate różnych kolorów. Wielkość pojazdu też niczego sobie, choć zdjęcia tego nie oddają. Z ciekawych elementów można wymienić węże gumowe, zakończenie tłoka, czy connector, czy jak kto woli przegub widoczny na zdjęciu poniżej na drążku kierownicy. Ogólnie, mimo iż autko posiada wspomniane braki ma swój jeden największy plus. Jest nim jego podstawowy model alternatywny. Ciągnik z wyposażeniem, ale o tym już w kolejnym wpisie. Jeszcze kilka zdjęć terenówki.

Lego 8841 3

Lego 8841 1

Wspomniałem plusy, wspomniałem minusy. Szkoda, że gdy się patrzy na pojazd ma się wrażenie że to projekt a nie efekt finalny. Gdyby go dopieścić o kilka elementów wiele by zyskał. Za rozpoznawalność po tylu latach oraz wymienione plusy moja ocena to 6/10 punktów.

Universal Set.

Zestawy uniwersalne od Lego w ramach technicznej serii to zawsze zbiór ciekawostek. Nie inaczej jest i tym razem. 8040 to pozycja mająca za cel zapoznanie z prosta pneumatyką  stosowaną w zestawach już w latach 80-tych.

Lego 8040 1

W celu prezentacji zestawu wybrałem oczywiście model główny, którym jest mała wywrotka. Już na pierwszy rzut oka widać pompę pneumatyki oraz wystające węże gumowe do przepływu powietrza. Tak właśnie wygląda bowiem zasilanie tego układu. Powietrze. Pojazd sam w sobie jest dość prostu. Podwozie, kabina, naczepa. Ale do tego trzeba dodać całe bebechy systemu pneumatycznego, a to już większe ceregiele. Przyznam, że od wielu lat nie miałem do czynienia z taką technologią i dłuższą chwilę zajęło mi skuteczne skompletowanie całości. Ale oczywiście zabawa przy tym była przednia. ;)

Lego 8040 6

Lego 8040 7

Jak to działa? Otóż tak. Na zdjęciu powyżej widać wysunięty tłok od pompy pneumatyki. Jest to pozycja zerowa. Nic się nie dzieje. Aby przystąpić do jej uruchomienia przekręcamy model na drugą stronę. Na zdjęciu poniżej widać małą skrzynkę z przełącznikiem w trzech pozycjach. Obecnie zerowej.

Lego 8040 2

Aby uzyskać podniesienie naczepy należy przesunąć dźwignię w jej kierunku i przycisnąć tłok. Naczepa zostanie podniesiona przepchniętym powietrzem. Przy drugim wciśnięciu tłoka (po uprzednim ponownym odciągnięciu ku górze) następuje jeszcze dalsze wychylenie. Oba kroki oraz efekt widoczne na zdjęciach poniżej.

Lego 8040 4 - Kopia

Lego 8040 5

Lego 8040 3

Tłok jak widać pozostaje wciśnięty. Aby powrócić do pierwotnej pozycji należy przesunąć drążek w stronę kabiny do pozycji pierwszej (zakładając że wyjściowa jest zerową, a podnoszenie pozycją drugą) oraz odciągnąć ku górze tłok. Powoduje to cofanie się podniesionej naczepy. Efektowne, efektywne i radzi sobie z niemałym obciążeniem. Wiem, bo córy mocno męczyły dziś możliwości zestawu. ;)

Moim daniem 8040 to pozycja spełniająca swoją rolę. Z jednej strony daje możliwość wykonania kilku konstrukcji, do których oczywiście są instrukcje, a z drugiej strony zaznajamia z wchodzącym na rynek systemem pneumatyki. Czepiać się można do wystających wszędzie rurek, ale taki urok tego systemu. Jest on wykorzystywany w wielu zestawach, nawet tych współczesnych stąd śmiem twierdzić, że to dobre posunięcie Lego. Biorąc pod uwagę wypełnienie swojego zadania przez 8040 spokojnie mogę go ocenić na 8/10 punktów. Od siebie prywatnie dodam, że to jedna z tych pozycji technic, którą zawsze chciałem posiadać.

Forklift.

Kolejny zestaw wprawdzie nie posiada pneumatyki, jednak dzięki łańcuszkowemu napędowi jest w stanie zagwarantować godziny zabawy z podnoszeniem, przewożeniem i odkładaniem tego, co zmieści się na widelce wózka widłowego.

Lego 8835 1

8835 to kolejna pozycja z serii technic, która była na mojej liście most wanted. Chyba z racji połączenia kolorystycznego i ogólnej niezłej linii. Podnośnik średnich rozmiarów, ze skrętną osią tylną oraz odchylanym dźwigiem widłowym, podnoszącym przedmioty ponad obrys pojazdu to całkiem udana konstrukcja. W zestawie otrzymujemy kilka ciekawych rozwiązań z punkt widzenia użytkownika. Pierwszym i nieodzownym jest oczywiście skrętna oś, którą wprawiamy w ruch okrągłym przezroczystym brickiem umieszczonym na dachu pojazdu. Dzięki długiemu axlowi przenosi on nasz zamiar na realizację poprzez układ skrętu. W tym miejscu, z racji na jego umieszczenie warto powiedzieć także o ładnym zagospodarowaniu tyłu maszyny.

Lego 8835 2

Podnoszenia i opuszczenia w linii pionowej widelców widlaka dokonujemy za pomocą sporego koła umieszczonego po prawej stronie pojazdu, a widocznego na zdjęciu powyżej. Powoduje ono, iż poprzez układ kilku zębatek oraz zablokowanego z jednej strony łańcucha, przenosi on całą konstrukcję wideł ku górze lub dołowi. Jest tu także mały mankament. Z racji na konstrukcję wideł opartą na plate i brickach, okalających ścisło inne bricki (szare) umieszczone jako prowadnicę, dochodzi do tarcia i trudności w przemieszczeniu się wideł. Przy większych przestojach przeskakują zębatki, a łańcuch zacina się. Nie wiem, czy to efekt konstrukcji, niezbyt dobrego spasowania elementów przez składającego, czytaj mnie, czy też fakt wiekowości klocków. Ogólnie to jedyny mankament zestawu. Poniżej zbliżenie na cześć mechanizmu.

Lego 8835 6

Jak wspomniałem istnieje możliwość przechylenia prowadnicy z widłami ku pojazdowi, w celu transporty towaru, lub odchylenia ułatwiającego jego załadunek lub odłożenie. Służy do tego drążek umieszczony po lewej stronie pojazdu a widoczny także na zdjęciu powyżej (połączony ze swego rodzaju kołem zamachowym). System działa dobrze i bez zastrzeżeń. Nie zauważyłem żadnego zacięcia, czy zblokowania się. Na zdjęciach poniżej widoczny zarówno system łańcuszkowy jak i pojazd z innych ujęć, w tym w różnych położeniach wideł.

Lego 8835 4

Lego 8835 5

Lego 8835 3

Moim zdaniem 8835 mimo swojego mankamentu, którego źródła jeszcze nie znam, to bardzo ciekawa pozycja. Lego w serii technic wydało kilka podnośników. Można by wymieć co najmniej dziewięć zestawów, w skład których wchodził widlak, lub był podstawową konstrukcją. Moim zdaniem prezentowana tu bestia wraz z 8843, należą do tych najlepszych i najładniejszych. Moja ocena dla zestawu to 9/10 punktów mimo opisanego mankamentu.

Front End Loader.

Żółta ładowarka to pojazd, który jako taki występuje w wielu zestawach serii technic, creator, town, czy city w różnej konfiguracji, wielkości i stopniu złożoności. Niewielka ładowarka jaką jest 8828 z pewnością zasługuje na dłuższą chwilę uwagi.

Lego 8828 1

Pojazd o zbliżonej złożoności, wielkości i kształcie, do omawianego wyżej podnośnika to kolejny przykład niezłej konstrukcji na długie godziny zabawy. Ładowarka, jak sama nazwa mówi dysponuje sporych wymiarów łychą, która może być podnoszona w zakresie od dołu (od momentu zebrania materiału) do pozycji ponad pojazd, wraz z możliwością przechylenia samej łychy w ww. pozycji, tak by wyrzucić jej zawartość. Wszystkim steruje się za pomocą dwóch drążków, umieszczonych z lewej strony pojazdu – do podnoszenia łychy oraz z prawej strony do jej przechylania. Ponadto do systemów funkcjonalnych należy zaliczyć standardowo już skrętną oś tyną. Podobnie jak w podnośniku skrętu dokonujemy za pomocą przezroczystego bricka umieszczonego na dachu pojazdu.

Lego 8828 6

Lego 8828 4

System podnoszenia łychy nie jest skomplikowany. To dobrze dobrane dźwignie i zębatki umożliwiające właściwe wzajemne przesunięcie wysięgników do których przymocowana jest łycha. Wszystko widać na dwóch zdjęciach powyżej. Jednak żeby nie było tylko różowo, to widzę pewien błąd konstrukcyjny. Otóż dźwignia od wyrzucania zawartości łychy znajduje się tuż przy przednim prawym kole, co w pewnych ułożeniach łychy utrudnia posługiwanie się nią. A szkoda. To taka mała wisienka na torcie. Szkoda tylko że robaczywa.. ;) Na zdjęciach poniżej różne ułożenia łychy oraz kół. Na uwagę ponownie zasługuje także wykończenie tyłu maszyny. Jest nawet imitacja chłodnicy, czy też wentylacji od silnika.

Lego 8828 7

Lego 8828 3

Lego 8828 5

Lego 8828 2

Moim zdaniem ładowarka, to zestaw który zasługuje na uwagę. Jest spójny, wytrzymały w zabawie (ponownie odniosę się do moich dwóch małych budowniczych, które to gnębiły go razem z 8040), prawie dobrze zaprojektowany i zapewnia bawialność na dużym poziomie. Konstrukcja, jakich wiele we wszystkich seriach Lego, w których występują w miarę realne pojazdy, a jednak wybija się jakoś. In plus oczywiście. Nie zraża mnie nawet utrudniony dostęp do dźwigni z prawej strony. Moja ocena to 8/10 punktów.

A na koniec dwa zbiorcze ujęcia wszystkich czterech pozycji, w celu porównania wielkości zestawów oraz kolorystyki.

Lego technic 80s90s 2

Lego technic 80s90s 3

Ponieważ każdy zestaw posiada bardzo ciekawe konstrukcje alternatywne, czy jak kto woli modele nr 2, zostaną one zaprezentowane w kolejnym wpisie. Czy w tym roku pojawią się jeszcze zestawy serii technic na LS, w ramach kolekcjonowania starocie? Na 100 %. ;)

Opublikowano Kolekcja, Lego | Otagowano , , , , , , , , , , , | 5 komentarzy

Rycersko..

Cóż. Przeróżne tematy ostatnio wpadały na LS. Pora więc powrócić trochę do klasyki, czyli prezentowania nowości w kolekcji, a trochę uzbierało się tego, czego jeszcze nie zdążyłem opublikować. Idąc tym tropem wracam dziś ze standardowym opisem kolejnych oldtimerowych zestawów, począwszy od dwóch pozycji serii castle. Konstrukcje z lat 1985 – 1992 posiadają jeden wspólny mianownik. Są niebiesko – czarne. ;)

6055 Prisoner Convoy,
6057 Sea Serpent.

Lego castle 80's tbzz

Mamy tu do czynienia z klasycznym okresem castle, choć w 1992 roku widoczne pewne zmiany w postaci nowych frakcji, czy innego podejścia do tematu. Mniej topornego i nie ociosanego. Moje zestawy są w stanie dobrym i bardzo dobrym. Oba z instrukcjami, plus pudełko do 6055. Tematyka obu pozycji zdecydowanie rozbieżna. Starszy z zestawów, to pierwszy konwój więźnia w zamkowej serii. Drugi natomiast to największa łódź rycerzy. Nad czym ubolewam. Lego spokojnie mogło pociągnąć temat morskich klimatów osadzonych w średniowiecznej scenerii. Ale o tym pisałem już chociażby przy okazji recenzji  6017. Standardowo, o każdym z zestawów kilka słów i tyleż samo zdjęć.

Prisoner Convoy.

Pierwsza pozycja to z dwóch powodów nietypowy zestaw. Po pierwsze, że ilość zwierząt przewyższa ilość minifigów i jest największa w całej serii castle. A po drugie to pierwszy w historii transport więźnia.

Lego 6055 31

Zestaw przestawia sporą, jak na mobilną, konstrukcję złożoną z dość mocnego w wyglądzie powozu oraz zaprzęgu złożonego z czterech białych i czarnych koni. Powóz utrzymany w czarno – niebieskiej kolorystyce z brązowymi kołami. Do konwoju dołożono rycerza na koniu z lancą, mieczem i tarczą. Cały konwój składa się z trzech rycerzy krzyżowców, a przewozi jednego zatrzymanego. Konstrukcja całości umożliwia lekki skręt zaprzęgu w stosunku do powozu, lecz jest on praktycznie niezauważalny. Samo powóz poza miejscem na konwojowanego posiada miejsce dla woźnicy. Ponadto na dachu projektanci umieścili łucznika do osłony całości. Wejście do więziennej celi na kółkach odbywa się przez opuszczaną rampę. Konstrukcja prosta, wręcz banalna.

Lego 6055 32

Lego 6055 35

Plusem zestawu są bez wątpienia minifigi. Cztery sztuki to całkiem nieźle jak na średni zestaw. Do trzech rycerzy Króla Lwa i krzyżowców dochodzi jeszcze więzień w czarnym kapturze i z klasycznym „cywilnym” torsem. Do figurek kilka sztuk wyposażenia. Poza tym, co posiadają przy sobie dodatkowo dwie sztuki doczepione do powozu.

Lego 6055 34

Lego 6055 36

6055 to z jednej strony samoistna jednostka, podobna w założeniu do innych mniejszych lub większych powozów z połowy lat 80-tych, a z drugiej, skoro transport więźnia to i zamek. Czyli z innego ujęcia to pozycja uzupełniająca większe konstrukcje.
Ale żeby nie było tylko kolorowo, to przyznam, że można było inaczej podejść do kolorystyki zestawu. Niebieski z lekka nie pasuje do powozu, no bo co że niby, malowali je czy jak? ;) Moim zdaniem po pobieżnej ocenie i szybkim opisie mogę wystawić mu ocenę 6/10 punktów. Czy się zmieni, zobaczymy przy okazji recenzji.

Sea Serpent.

Drugi z zestawów to jakże rozpoznawalna pozycja w zamkowej serii. Największa łódź i do tego z żaglem. Morski wąż w pełnej krasie.

Lego 6057 7

Zestaw przedstawia szeroką na sześć studów łódź z żaglem i trzema członkami załogi spod znaku czarnych rycerzy oraz dwóch rycerzy czarnego sokoła atakujących jednostkę. Zacznę od łodzi, co oczywiste. Posiada ona ciekawą konstrukcję. Tył wyniesiony ku górze, środek niski i ponownie przód wyższy. Do nadbudówek wykorzystano dwa elementy z wież zamkowych w kolorze niebieskim, tj. 6066. Przód zakończono dziobem z symbolem smoka ze skrzydłami. Nad rufą powiewa natomiast mała flaga czarnych rycerzy. Ten sam symbol widnieje też na wszelkich tarczach frakcji oraz na żaglu. W przedniej części statku maszt z żaglem niewielkich rozmiarów. Żagiel rozpięto pomiędzy klasyczne anteny i zapewniono jego naciągnięcie czarnym sznurkiem. Nad nim górują dwie flagi w kolorach żółtym i zielonym. Sam pokład także niezbyt wielki. Akurat dla trzech członków załogi. Zmieściła się także beczka z kielichem, choć trzeba przyznać, że przy odpowiednim ułożeniu zmieściłoby się ich tam więcej. Chociażby pod tylną nadbudówką. Tym bardziej pokazuje to, że statki serii castle, które bardziej widziałbym jako transportowe, a nie wojenne, byłyby dobrym pomysłem.

Lego 6057 8

Lego 6057 5

Lego 6057 4

Sam zestaw jest bardzo bogaty w wyposażenie. Do czterech wioseł, które obok masztu służą także do napędzania jednostki otrzymujemy sporą ilość sprzętu i wyposażenia. Tak więc jest wspomniana beczka z kielichem, aż siedem tarcz trzech typów i spora ilość broni. Są oszczepy, łuk, kusza, topory i miecze. Zestaw na tym poziomie na maksymalny plus.

Lego 6057 6

Same minifigi to także ciekawe zestawienie. Jest dwóch czarnych sokołów z klasycznymi torsami oraz trzech czarnych rycerzy, w tym dwóch z nieklasycznymi główkami. Ich torsy to pancerze, w tym dwa łuskowe. Do tego aż cztery typy hełmów, wliczając dwa kolory. Ponownie bogato.

Lego 6057 9

Lego 6057 2

Lego 6057 1

Cóż. Żałuje, o czym piszę po raz kolejny, że projektanci poprzestali tylko na tej jednostce w zakresie tych większych, jeśli idzie o statki i łodzie. Nie odżałowane jak dla mnie zaniedbanie. Takie samo jak zbyt krótka seria wilków w ramach castle. Tym bardziej, że jeżeli byłoby to tak dobre zestawy jak wąż morski, to tylko się cieszyć. Moja ocena to oczywiście 10/10!

Opublikowano Castle, Lego | Otagowano , , , , , , , , , , | 13 komentarzy