Katalogi – kiedyś, a dziś.

Witam ponownie. Przeglądając fora dyskusyjne rzuciła mi się w oczy tęsknota wielu fanów Lego, do starych katalogów. Katalogów które jakże często były dla nas inspiracją do tworzenia nowych scenek, pojazdów i budowli. Katalogów, które istnieją także dziś,..no właśnie. Istnieją. Dwa razy do roku wypuszczane są dosyć opasłe katalogi z nowościami i większością dostępnych na rynku zestawów. Jednak jak dla mnie, są tylko ofertą handlową. I choć zapewne rola starych katalogów była identyczna, były one lepiej dopracowane. Wszystkie sceny uwiecznione w nich miły duszę, przedstawiały jakieś zdarzenie, zgrabnie i starannie ułożone, często z wykorzystaniem elementów dioram modelarskich . Widać było duży wkład i pomysł osób tworzący te sceny . Do tego wszystko dobrze sfotografowane. Wszystko wyglądało profesjonalnie. Wpadały nam w ręce w ramach większych i średnich zestawów. Najmniejsze zestawy oferowały nam prospekty (zdjęcie ostatnie). Wszystko okraszone małymi oknami z numerem i poglądową fotografią danego zestawu. Piękno starych katalogów powoduje to, że do dziś chętnie do nich zaglądam. Mimo, iż nie posiadam ich zbyt wiele ( widoczne na zdjęciach nr 1 i nr 2), to nadal nie mogę wyjść z podziwu jakości w nich zawartych.

Nie chcę tu jednak objechać nowych katalogów, bo widać tam pewne odniesienia do tradycji. Scenki, mniejsze, bądź większe, lecz wszystko jest jakieś sztuczne, obrabiane komputerowo i czasem z wyraźnymi błędami proporcji i kątów ułożenia. Może jestem malkontentem, trochę starym prykiem, ale moim zdaniem dzisiejsze katalogi nie dorównują jakością szaty graficznej tych z lat 80 – 90 i nie mają tego czegoś, co w dzieciństwie uderzało w nas zawsze, gdy przewracaliśmy te kilka kartek z wypiekami na twarzy.

Na koniec dodam, że widoczne na dole drugiego zdjęcia katalogi z lat 98 i 97, jak dla mnie, swoją zawartością i formatem, są swego rodzaju pierwowzorami tego, co dziś w tym zakresie oferuje nam Lego.

katalogi 1 tbzzkatalogi 2 tbzzkatalogi 3 tbzz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Katalogi/Idea Books, Lego i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Katalogi – kiedyś, a dziś.

  1. Mateyo82 pisze:

    Odpowiadając na tytuł tego wątku uważam, że dawne katalogi bądź ulotki były bardzo poukładane. Wszystko w nich było na swoim miejscu – posegregowane. Obecne – niby układ mają podobny do starych ale mimo wszystko – chaos w treści jak i obrazkach.

  2. Pingback: Katalog Lego na styczeń – czerwiec 2014 | Lego's soul

  3. ND84 pisze:

    Dokładnie mam to samo odczucie. W latach 80-tych i na początku 90-tych (a wcześniej tym bardziej) ludzie traktowali produkt nie tylko jako, w przypadku klocków, plastik do wypchnięcia na sprzedaż, ale przedmiot z duszą. To właśnie idealnie widać na przykładzie tamtych zdjęć, prostoty i jednoczesnego geniuszu tamtych modeli. Świat pokazany był takim jakim jest, zwykli ludzie ale niezwykła forma – kolorowe klocki. Pamiętam, że nie tylko katalogi powodowały wypieki – jako mały chłopak modliłem się, kiedy wracałem z centrum miasta do domu, abyśmy z mamą poszli na przystanek pod Pewex lub Baltonę, żeby chwilę popatrzeć na wystawę i pudełka ukryte pomiędzy innymi towarami i zabawkami. Wszystko było kiedyś mniej dostępne, także gdy któryś poszukiwany model samochodu, pojazdu kosmicznego lub katapulty z rycerzami był w sklepie – serce biło mocniej. Wiem, że zbierałem także pudełka, a nawet brałem od kumpli z modeli, których nie miałem (na tyle były pomysły na nowe przebudowy, nowe fotki, godziny oglądania).

    Dzisiaj to wszystko to tylko papier i tektura, powielane setki tysięcy razy na stronach, plakatach, ulotkach, śmieciach itd. Przerabiane komputerowo, bez duszy, na ilość. To już jest tylko biznes i podpieranie się legendą. Nowe katalogi są niechlujne, multum informacji, kolorów, szczegółów i zero treści. Niby wszystko ładne, ale za dużo – mózg dorosłego tego wszystkiego nie wyłapie, a co dopiero dziecka. To jest właśnie XXI wiek – zrobić z prostego myślenia dziecka kalkulator na sterydach. Smutny znak czasów.

    Pozdrawiam, wpis świetny!

  4. Micco pisze:

    Pamiętam solidną książeczkę dołączoną do dość dużego zestawu lego jakiego dostałem na komunię . Wart był wtedy dwie wypłaty .
    Pamiętam jeszcze specyficzny zapach tych klocków taki zapach, który do dzisiaj pamiętam ale nie mogę natrafić na niego nigdzie, niesamowite. Dzisiejsze klocki są bezwonne :):)
    Pamiętam też, że te stare klocki z lat 80 były inaczej pakowane, bardziej starannie w takie woreczki z dziurkami, posegregowane. Byłem pod wrażeniem tego jako chłopiec .
    Jakoś magia tamtych klocków była większa, a niby to samo i pasuje do siebie.

  5. Anonim pisze:

    bo jescze nienidawno podchodziło sie z podjesciem ” na lata” do wszytkiego od klocków po samochody..dzis tylko slupki sprzedazy sie licza i konsupmcja nieograniczona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s