Lego Town i ognista tematyka

Na sam koniec roku, po praktycznie miesięcznej przerwie i będąc w radosnym nastroju napiszę słów kilka dla tych, co to sylwestra spędzają w domu i znajdą czas na czytanie o klasycznych zestawach Lego. Ponieważ ostatni klasyczny i merytoryczny wpis traktował o łodziach strażackich (trzy wpisy niżej), tak i dzisiaj, z całego obszernego materiału fotograficznego do zaprezentowania wybrałem właśnie ponownie temat strażackich klimatów, tym razem w ramach serii Town. Strażacy to obszerny temat w klasycznym mieście, co widać po 27 strażackich pozycjach. Dziś przedstawiam dwa zestawy z 1994 roku, w tym jedną z pięciu pełnowymiarowych baz w ramach serii.

6340 Hook & Ladder,
6571 Flame Fighters.

Zestawy przedstawiają przegubowy wóz z dużą rozkładaną drabiną wysokościową oraz bazę strażaków z dwoma pojazdami i śmigłowcem. Obie pozycje co zrozumiałe w kolorze czerwonym z białymi, czarnymi i szarymi dodatkami. W pierwszym zestawie dwie figurki, w drugim cztery, w tym trzech strażaków i pracownik centrum dowodzenia. Wielkość zestawów odmienna, co jest naturalne. W porównaniu natomiast wielkości pojazdów przegubowy dźwig zdecydowanie większy od aut z bazy, w tym od podstawowego wozu bojowego z rozsuwaną drabiną. Moje egzemplarze są w bardzo dobrym stanie, posiadają wszystkie naklejki oraz instrukcje. Pudełek brak.
Klasycznie już w kilku bliższych słowach o każdym z zestawów. Zacznę od mniejszej pozycji.

Hook & Ladder.

Mniejszy z zestawów to nowsza wersja klasycznego zestawu z 1987 roku, tj 6358. W ramach pojazdów strażackich tylko te dwa zestawy przedstawiały tego typu pojazd specjalistyczny, przy czym starszy zestaw posiada wysuwane stanowisko zamiast rozkładanej drabiny.

Pojazd o niskim zawieszeniu oparty na typowych dla połowy lat 90-tych kołach, z krótkim przodem i długa naczepą z jedną ośką. W tym miejscu przyzna, że trochę dziwnie wygląda zastosowanie tylko jednej ośki w tylnej części, lecz jest to zrozumiałe biorąc pod uwagę konstrukcję i ilość wyposażenia i rozkładane wsporniki. Auto nie posiada drzwi, co czasem stosowano w pojazdach z przedmiotowego okresu. I tu także nie było możliwości ich zastosowania. Największym i najciekawszym elementem zestawu jest więc strażacka przyczepa.

Na przyczepie umieszczono obrotową platformę na której umocowano podnoszoną czterostopniową białą drabinę. Jest to najwyższa drabina ze wszystkich zestawów serii Town. Oprócz drabiny znajduje się tu bęben z wężem, skrzynka na wyposażenie osobiste strażaka oraz topór. Na końcu umieszczono stanowisko do obsługi drabiny, które podczas prowadzenia działań przez strażaka w szarym stroju, obsługiwane jest przez kierowcę. Dodatkowo zamocowano tu dwie ostrzegawcze białe barierki oraz rozkładane wąsy z podporami w kolorze żółtym. Całość wygląda tak jak na zdjęciu poniżej.

Zestaw choć posiada pewne uproszczenia typowe dla okresu z którego pochodzi, jak brak drzwi, prezentuje się całkiem nieźle. Długa i bogata w wyposażenie przyczepa to najbardziej bawialna część zestawu. Potężna drabina, rozkładane wsporniki, wyposażenie, a do tego dwóch strażaków, w tym jeden w szarym „bojowym” uniformie, dają spore pole do popisu. Moim zdaniem ta niezła pozycja uzupełniająca w dobry sposób strażackie klimaty to zestaw wart polecenia. Stąd też ocena to 7/10 punktów.

Flame Fighters.

Drugi z zestawów to czwarta w kolejności powstania strażacka baza i trzeba przyznać, że z dwoma wyjątkami jedna z najsłabszych.

Tymi wyjątkami są dwa środki bojowe, tj. główny pojazd oraz helikopter. Zestaw oparto o zieloną płytę bazową 32 x 32 z nadrukiem miejsc postojowych. I tu pierwszy zonk, gdyż kolorystycznie niezbyt ona pasuje do koloru czerwonego. Oparty na niej budynek to dwa sąsiadujące ze sobą garaże z roletami oraz trzy kondygnacyjna klatka z wejściem, piętrem do odpoczynku i centrum dowodzenia. Całość znacząco wybija się ponad resztę konstrukcji co moim zdaniem psuje wygląd całości. Element ten wyróżnia konstrukcję spośród pozostałych baz. Na dachu garaży umiejscowiono także mini lądowisko dla niewielkiego helikoptera. W podwójny garażu miejsce dla dwóch pojazdów. Mniejszego dowódcy i większego typowo bojowego wozu strażackiego.

Pojazdy. Cóż. Jest i dobrze i gorzej. Już na pierwszy rzut oka widać, że duży pojazd wygląda zacnie. Bardzo bogaty w wyposażenie, począwszy od obrotowej i rozkładanej dwustopniowej drabiny, do tego rozwijany wąż i aż cztery skrzynki na wyposażenie, którego umieszczono weń sporą ilość. Mniejszy pojazd to wóz dowódcy. Przyznam, że mimo fajnego elementu w postaci rozkładanych pałąków z niebieskimi światłami, jest to autko, które kompletnie nie pasuje do strażackich klimatów, szczególnie jak się obejrzy pozostałe pojazdy od Lego w ramach serii. Jest zbyt małe, a przede wszystkim ma nieodpowiedni kształt. To jakaś wyścigówka, a nie wóz bojowy. Ostatnią ruchomością jest całkiem udany helikopter, z rozkładanymi żółtymi wężami i takimi samymi zbiornikami z wodą. To w zasadzie drugi strażacki helikopter w którym wiadomo skąd bierze się woda do gaszenia klockowych pożarów. ;) Moim zdaniem dwa spośród wymienionych środków bojowych strażaków to najmocniejsze elementy zestawu.

Czym jednak byłaby baza i pojazdy bez strażaków. Zestaw oferuje nam trzech strażaków oraz pracownika cywilnego. Trzy męskie i jeden żeński minifig. Wśród strażaków można wyróżnić dowódcę z zacnym wąsem i kaskiem z nadrukiem, pilota oraz strażaka w szarym uniformie, który jest kierowcą cięższego wozu bojowego. Figurki to także mocna strona zestawu.

Baza 6571 to zestaw i dobry i słaby. Sama strzelista konstrukcja i zastosowana płyta bazowa to słabe elementy. W zasadzie nie ma tu nic co by mi się podobało. Zdecydowanie lepiej prezentują się pojazdy, szczególnie duży wóz bojowy oraz helikopter. Plusem są także dobrze dobrane i różnorodne figurki. Podsumowując należy stwierdzić, iż nie można odmówić bawialności dla zestawu. Sporo możliwości dzięki pojazdom i sporemu, choć nieciekawemu budynkowi. Do tego cztery minifigurki i zabawa gotowa. Oceniając zestaw należy mieć jednak na uwadze jego główne wady, czyli część główną zestawu. Sumując wszystko oceniam zestaw na 5/10 punktów. Z pewnością jest to jedna z najsłabszych baz strażackich w ramach Lego Town.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kolekcja, Lego i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Lego Town i ognista tematyka

  1. farnheim pisze:

    I like this set. Especially the Ladder/Tanker Truck with its modern cab design. It seems, that your set is still in great condition.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s