Lego 6820 Starfire I (recenzja)

lego 6820 1

Recenzja 6820 Starfire I

Seria: Space
Rok wydania: 1986
Liczba klocków: 34 (Brickset), 29 (BrickLink)
Liczba figurek: 1
Cena : 20 – 80 (MISB) zł (BrickLink, allegro)

BrickLink, Brickset

Kontynuując opisywanie klasycznych zestawów Lego wszelkiej maści (raz space, raz Castle, a i Town się trafia) postanowiłem dziś podrzucić niedługą recenzję jednej z bardziej znanych pozycji w ramach kosmicznej serii. Pozycji niewielkiej, ale zapadającej w pamięć. W okresie dzieciństwa ten zestaw posiadał nie jeden mój kolega. Biorąc pod uwagę jego gabaryty i to co przedstawia, to w ramach space można by odnaleźć jeszcze kilkanaście podobnych pozycji. Takich jak 6808, czy 6827. W sumie do czasu pojawienia się innych „maluchów”, rodem z M-Trona, czy Blacktrona II, takich jak chociażby 6811, Starfire I był zapewne jednym z najczęściej kupowanych zestawów serii, z zakresu tych niewielkich. Może to moje mylne odczucie, ale to ten niewielki zestaw najlepiej pamiętam z gatunku tych niedużych. Jeśli się mylę, lub macie inne wrażenie podzielcie się nim. :)

Opakowanie i instrukcja

Jak widać na zdjęciu tytułowym moja wersja „płozowca” to komplet, w skład którego poza modelem wchodzi instrukcja i pudełko. Pudełko kilka lat ma za sobą, co widać po jednej ze ścianek. Instrukcja ma się lepiej, podobnie jak sam pojazd, który jest w stanie bardzo dobrym (poza lekkim przetarciem rantu nadruku z jednej strony). Pudełko utrzymane w kolorystyce oczywiście ciemno – żółtej, z główną grafiką na przedniej ściance przedstawiającą lecący statek gdzieś nad jakąś planetą. Boczne ścianki to informacje typowe dla każdego zestawu, czyli dedykowany wiek oraz kiedy i gdzie została zawartość wykonana. Dwie boczne ścianki to także grafiki z pojazdem w użyciu. Tylna ścianka to klasyka, czyli alternatywne konstrukcje. Dokładnie trzy sztuki innych wersji pojazdów.

lego 6820 2lego 6820 3

Instrukcja to rozkładany długi pasek papieru dwustronnie zadrukowanego. Wśród grafiki dwa zdjęcia zestawu, w tym tytułowe oraz jednej z alternatywnych konstrukcji. Instrukcja oczywiście czytelna, utrzymana w typowej kolorystyce, gdzie za podkład robi wycinek gruntu nad którym lata nasz Starfire.

lego 6820 4

lego 6820 5

Elementy

Zestaw zawiera lekko ponad trzydzieści części. Wszystko utrzymane jest w kolorystyce białej, z dodatkiem czarnego oraz czterech przezroczystych części. Całość uzupełnia panel główny maszyny ozdobiony nadrukiem. I to w zasadzie najciekawszy element całości. Choć dostajemy tu jeszcze dwa czarne bricki z pinami, służące za silniki i biały panel sterowniczy, czyli części typowe dla space. Do tego dwa wsporniki, „fotel” i trochę innej drobnicy. W sumie całkiem spore nasycenie jak na taką liczbę elementów.

Oczywiście rzadko trafiają się zestawy bez figurki i nie mamy tutaj do czynienia z takim przypadkiem, bo całością naszego „płozowca” dowodzi klasyczny kosmonauta w niebieskim wdzianku z logo serii. Figurka bez uwag. Postać, zdwojona butla i kask starego typu.

lego 6820 6

lego 6820 11

Zestaw

Zestaw przedstawia latający pojazd w układzie delty z wyraźną, wyżej umieszczoną kabiną, dwoma niewielkimi silnikami umieszczonymi na krótkich skrzydłach oraz krótkim dziobem zakończonym czarną antenką i… płozami pod maszyną. Na tyłach dostajemy przyczepioną pionowo kamerę, która pewnie może służyć za broń, lub wyposażenie.

Zacznę od podwozia. Sam nie wiem, czy to dobre, czy złe rozwiązanie. Z punku widzenia estetycznego oczywiście. W pewnych ujęciach dodaje charakteru maszynie, w innych ją osłabia. Patrząc na tylną półsferę jest super. Patrząc z przodu trochę słabnie całość konstrukcji. Nie wiem natomiast, czy pasowałoby tu cokolwiek innego, więc mimo wszystko zaufam projektantom, że tak jest lepiej. ;)

lego 6820 12

lego 6820 13

Na skrzydłach umieszczono silniczki zakończone stożkami w kolorze trans, a w skrzydłach umieszczono dodatkowe światła w kolorze trans czerwonym. Cały kadłub składa się z dziobu z dużego stożka zakończonego anteną, panelu z nadrukiem, z umieszczonymi po bokach drążkami do sterowania, dalej panelem właściwym oraz miejscem dla pilota. Do pleców oparcia fotela przymocowana kamera, o czym już wspominałem. Pod dziobem, tuż za dużym stożkiem modyfikowany plate, służący tu za dwa działka. Tak mi się wydaje.

Nadbudówka pojazdu wygląda więc całkiem dobrze. Choć tak na marginesie to można się zastanowić czy nie lepiej wyglądałaby duża antena na przodzie, zamiast antenki… a może już przesadzam ;)

Całość sprawia wrażenie zwartej konstrukcji. Taki swego rodzaju kosmiczny pocisk. Typowy ścigacz.

lego 6820 8

lego 6820 10

lego 6820 9

Podsumowanie

Niewielka konstrukcja, którą tak dobrze kojarzę z przeszłości, po rozłożeniu na czynniki pierwsze i po mojej małej wewnętrznej krytyce (a raczej wątpliwości), mimo wszystko nic nie traci na uroku. Jest spójna, tak napiszę to na koniec – spójna, choć płozy muszą mnie wewnętrznie długo przekonywać. Wtedy też przekręcam model tyłem i już stwierdzam że jest ok. Ocena. Cóż. Mocne cztery. :)
Polecam wszystkim fanom space, nie tylko jako pozycję w kolekcji, ale także jako małą sentymentalną podróż (dla starszych fanów klocków) do tych niewielkich konstrukcji z lat byłych, które dawały tyle radości.

Za :
+ sentymentalny klimat
+ ciekawe kosmiczne elementy
+ bojową linię

Przeciw:
– kwestia podwozia

Klasycznie już na zakończenie recenzji, nieważne jakiego zestawu by ona była, mała scenka rodzajowa z wykorzystaniem klimatów właściwych dla danej serii. Tu mała podróż na tle gwieździstej przestrzeni, nad powierzchnią księżyca jakiejś z planet, z wyraźnym elementem wschodzącej znad horyzontu gwiazdy (słońca). Co oczywiście nie uciekło uwadze naszego dzielnego niebieskiego „spacemena”. ;)

lego 6820 14

Recenzja znalazła się także na stronach Zbudujmy.to oraz Lugpolu.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lego, Recenzje, Space i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Lego 6820 Starfire I (recenzja)

  1. Przemek pisze:

    Maj roku 1986. Moja pierwsza komunia. Dostałem od chrzestnej pięć dolarów (to była kupa forsy). Za dwa z nich kupiłem w Peweksie (przy pomocy taty) ten zestaw..Pozostałe trzy przeznaczyłem na 6845. Piękne czasy, piękne zestawy – mam je do dziś. :-).

    • tbzz2013 pisze:

      Jeju. Ale Ci zazdroszczę! Ja tak nie miałem, choć klocki na święta i urodziny się pojawiały. Niewielkie, ale zawsze :)

      • Przemek pisze:

        Ależ ja miałem dokładnie jak Ty. :-) Te dwa zestawy były moimi pierwszymi. Lego też się u mnie pojawiało tylko na urodziny i święta.
        Ja Tobie z kolei zazdroszczę tego, że tyle fajnych zestawów, o których kiedyś marzyłem pojawia się teraz u Ciebie w domu. :-)

  2. Mateyo82 pisze:

    Mnie jakoś ten zestaw nie przekonuje, ale klocki do MOCy są całkiem całkiem.

  3. abteampoznan pisze:

    Mały uroczy zestawik,
    Polowałem na niego,ale jakoś nie wyszło

  4. Pingback: Czas podsumowań, czyli 2014 rok z Lego’s soul | Lego's soul

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s